2026-05-13
Magazyn Skandynawski "Zew Północy" nr 44
Nowe wydanie już dostępne ...
więcej >>>

2026-05-09
XII Dni Skandynawskie w Szczecinie
„Well connected – połączeni zdrowiem ...
więcej >>>

2026-05-08
Król Fryderyk X na Bornholmie
Hołd dla ofiar bombardowań z 1945 r. ...
więcej >>>

2026-05-07
Bałtycka tarcza NATO. Manewry w Danii i Szwecji
Polscy żołnierze na Bornholmie ...
więcej >>>

2026-05-06
Dania: najciekawsze zielone przestrzenie miast
4 wyróżnienia, 1 porażka ...
więcej >>>

2026-04-25
SAS: 80-lecie ze szczyptą goryczy
Odwołane loty, rosnące ceny ...
więcej >>>

2026-04-18
Qaqortoq: nowe lotnisko na Grenlandii
Południe wyspy łatwiej dostępne ...
więcej >>>

2026-04-16
Busy autonomiczne w Skandynawii
Fiasko projektu w Trelleborgu ...
więcej >>>

2026-04-13
Gotlandia: przygotowania do wojny
Logistyka wojenna - pochówki ...
więcej >>>

2026-04-10
Świnoujście–Malmö: 200 tysięcy pasażerów
Finnlines świętuje dwa lata i dodaje rejsy ...
więcej >>>

2026-04-07
80-lecie zakończenia okupacji Bornholmu
Sowieci na terytorium Danii ...
więcej >>>

2026-04-04
Radosnego Alleluja!
Wielkanoc 2026 ...
więcej >>>

2026-04-03
Dania szykowała się na inwazję USA
Planowano wysadzenie lotnisk na Grenlandii ...
więcej >>>

2026-04-02
“Norweskie Pamiętniki. Z Poznania do krainy fiordów”
Powieść inspirowana prawdziwą emigracją ...
więcej >>>

2026-04-01
50 lat poczty Wysp Owczych
Postverk Føroya / Posta świętuje jubileusz ...
więcej >>>

2026-03-30
POLSCA: rejsy do Skandynawii w jednym miescu
Promowej rewolucji ciąg dalszy ...
więcej >>>

2026-03-28
Wyborczy maraton na Wyspach Owczych
Wybory do Løgtingu i Folketingu ...
więcej >>>

2026-03-24
Islandia: Seyðisfjörður i lawiny
Ewakuacja mieszkańców po załamaniu pogodowym ...
więcej >>>

archiwum wiadomości  

2005-01-12

Helsinki: walka z morzem i wiatrem

Fiński pomysł - makulatura w obronie miasta

Północna Europa w miniony weekend znalazła się w zasięgu huraganu, który dał się zwłaszcza we znaki mieszkańcom Danii, Niemiec i Szwecji. Pełne niepokoju chwile przeżywali także Finowie, o czym świadczy poniższa korespondencja z Helsinek pani Anny Kulickiej Soisalon-Soininen:

Nic dziwnego, że to właśnie tu, na Kauppatori (główny plac miasta, przyp. red.) zbiegli się mieszkańcy Helsinek w ubiegłą sobotę, gdy w wiadomościach poinformowano, że zbliża się sztorm stulecia. Przyglądali się, jak z kilkutonowych beli makulatury i worków z piaskiem powstaje wał mający chronić przed uderzeniami nawałnicy zabytkowe budynki okalające plac, z Pałacem Prezydenckim na czele. Plac Targowy zaczyna się nieomal równo z linią wody. Przy nabrzeżu cumują statki spacerowe i "autobusy wodne", kursujące na okoliczne wyspy: Suomenlinna, Korkeasaari czy Seurasaari. Z wyłożonej fińskim granitem płyty placu wskakuje się wprost na pokład. Kiedyś rybacy prosto z łodzi sprzedawali tu śledzie, łososie i płastugi. Dalej, po obu stronach ciągną się nabrzeża portowe dla potężnych promów pasażerskich i statków towarowych. Tu bije serce stolicy.

Archipelag rozciągający się szeroko u wybrzeża Helsinek od pradziejów chronił miasto przed przybyszami o wrogich zamiarach, ale też przed wściekłymi atakami wzburzonego morza. Wielkie fale sztormowe, nim dotrą do nabrzeża portowego rozbijają się na tysiące mniejszych o wyspy i klify szkierowego wybrzeża. Tym razem jednak było inaczej. Pędzące z prędkością przekraczającą 35 metrów na sekundę wichry gnały przed sobą fale, których grzywy pieniły się na wysokości 4 metrów. Wedle zapowiedzi meteorologów, fale na otwartym morzu miały dochodzić nawet do 9 metrów. Jednak na szczęście dla Helsinek główne uderzenie sztormu przesunęło się na południe - bardziej od stolicy Finlandii ucierpiało zachodnie wybrzeże Estonii z jej słynnymi kurortami Pärnu i Hapsalu oraz wyspami Hiiumaa i Saaremaa. Dotkliwiej odczuła też atak nawałnicy historyczna stolica Finlandii, Turku. Tu w krytycznym momencie trzeba było w zalanym wodą porcie pasażerskim konstruować specjalne trapy lub dźwigiem z wysięgnikiem ewakuować pasażerów z pokładu promów. Port Mariehamn na Wyspach Alandzkich w ogóle nie przyjmował statków. W Zatoce Fińskiej woda wtargnęła na najniżej położone ulice zabytkowego Porvoo, Kotki i Skt. Petersburga, ale mieszkańcy miasta nad Newą przywykli do tego rodzaju skutków sztormu i to, że trzeba było czasowo zamknąć sześć stacji metra, przyjęli z należytym spokojem.

Dla Finów fala gwałtownych sztormów, która ruszyła do ataku jeszcze przed świętami, z najsilniejszym uderzeniem żywiołu w miniony weekend, była doświadczeniem niespotykanym od stulecia. W Helsinkach woda podniosła się o około półtora metra ponad średni poziom. Na nabrzeżach portowych pływały wyładowane ze statków towary, w tym około 500 importowanych samochodów czekających na rozwiezienie do salonów sprzedaży. Woda zalała promenadę wokół parku Kaivopuisto, część nadmorskiej willowej dzielnicy Marianiemi, weszła do piwnic domów w Otaniemi, zalała też część dzielnicy Vantaa, gdzie znajduje się lotnisko. Ale dla mieszkańców Helsinek, miasta często nazywanego Córką Bałtyku, najważniejszy jest Plac Targowy - Kauppatori. Stąd rozchodzą się gwiaździście drogi w każda stronę świata. Plac okalają budynki najważniejszych dla państwa, Boga i ludzi instytucji. Toteż właśnie tu mieszkańcy miasta z niepokojem obserwowali, jak sędziwy ojciec Bałtyk rzucił swej córze gniewne wyzwanie. Po raz pierwszy od stulecia z taką siłą...

Tekst i zdjęcie: Anna Kulicka-Soisalon-Soininen

Na zdjęciu: poniedziałek 10 stycznia 2005 wieczorem - demontaż wałów mających chronić Plac Targowy w Helsinkach i okalające go zabytkowe budynki przed inwazją wody wypychanej na ląd przez sztorm. Wał zbudowano z potężnych beli sprasowanej makulatury i worków z piaskiem.

wcześniejszy news archiwum wiadomości

  © 2002-2019 by PCIT TRAMP, Szczecin      Opieka techniczna: IKSik.net
Ta strona używa ciasteczek (ang. cookies) w celu umożliwienia składania zamówień oraz do badania oglądalności strony.
Aby dowiedzieć się czym są ciasteczka odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl
Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie ciasteczek na tej stronie, zablokuj je w opcjach Twojej przeglądarki internetowej.