Jak podały islandzkie media, 23 marca 2026 r. część mieszkańców malowniczej miejscowości Seyðisfjörður na wschodzie Islandii musiała opuścić swoje domy w związku z wydanym przez Departament Ochrony Cywilnej ostrzeżeniem lawinowym, spowodowanym silnymi opadami śniegu w ostatnim czasie i szalejącą wichurą. Nakaz ewakuacji wszedł w życie o godz. 20.00 i obowiązywał do godzin południowych 24 marca, kiedy nastąpiła poprawa pogody.
Na szczęście skończyło się na strachu, ale wystarczy rzut oka na mapę – najlepiej w wersji 3D – by przekonać się, że Islandczycy z Seyðisfjörður żyją na beczce prochu: zagrażają im osuwiska skalne, lawiny śnieżne i błotne z obu stromych zboczy fiordu. W grudniu 2020 r. tę liczącą około 700 mieszkańców miejscowość dotknęła seria osunięć błotnych, będących następstwem ekstremalnie wysokich opadów deszczu (blisko 570 mm w ciągu zaledwie pięciu dni), które zniszczyły i poważnie uszkodziły 14 budynków w centrum miasteczka.
Informacja ta może zainteresować polskich turystów, bowiem do Seyðisfjörður zawija prom pasażersko-ładunkowy „Norröna” farerskiego armatora Smyril Line, pływający pomiędzy Danią (Hirtshals), Wyspami Owczymi (Tórshavn) a Islandią (Seyðisfjörður). To unikalne, oceaniczne połączenie promowe jest jedyną opcją dotarcia na Wyspę Ognia i Lodu z własnym pojazdem.
Warto dodać, że nie brakuje innych miejscowości narażonych na podobne zagrożenia. W 1919 r. w Siglufjörður zginęło 18 osób, w 1974 r. w Neskaupstaður seria lawin zniszczyła znaczną część domostw. Najtragiczniejsze wydarzenia miały miejsce w 1995 r., gdy lawiny w Súðavík pochłonęły 14 ofiar, a w sąsiednim Flateyri 20 osób.
Katastrofy doprowadziły do budowy zapór lawinowych w obu miejscowościach, zdolnych do zatrzymania lawin o prędkości ponad 100 km/h i masie do 100 tys. m³. Te kosztowne konstrukcje udowodniły już swoją skuteczność, chroniąc mieszkańców podczas zejść lawin w 1999 i 2008 r.
Ilustracja: Map.is
|