Jak doniosły media, już od wtorku na wodach Zatoki Puckiej obserwowano ogromne zwierzę, które okazało się być humbakiem, inaczej zwanym długopłetwcem, należącym do rodziny waleni. Pierwszymi, którzy z bliska zobaczyli olbrzyma byli rybacy z kutra KU-37. Osobnik mierzył ok. 11 m długości i zaliczał się średniego garnituru, biorąc pod uwagę rozmiary osiągane przez ten gatunek. Humbaki, podobnie jak inne wieloryby, bardzo rzadko zapuszczają się na bałtyckie wody, stąd można mówić o sensacji. Jedna z hipotez głosi, że ich wizyty wynikają być może z błędów w "nawigacji", choć pewności w tej materii mieć nie można. Najprawdopodobniej zwierzę żywi się szprotami, których w naszych wodach nie brakuje.
Co ciekawe, to nie pierwsza elektryzująca zwłaszcza środowisko biologów i oceanografów wiadomość w ostatnim czasie. Dwa miesiące temu w okolicach niemieckiego portu Wismar morze wyrzuciło na brzeg ciało innego wieloryba - finwala. Wcześniej, w 2004 na Mierzei Wiślanej znaleziono martwego kaszalota.
Na zdjęciu: humbaki (fot. Wikipedia.pl)
|