Nowopowstała fińska linia lotnicza Flybe rozpoczęła 30.10.2011 loty na trasie Helsinki-Wyspy Alandzkie. Pierwszy samolot w barwach Flybe wylądował w tym dniu o godz. 18.34 na lotnisku w Mariehamn. Dyrektor Handlowy Fred Kochak osobiście powitał pierwszych pasażerów na pokładzie. Zaoferowano promocyjną cenę biletu 25 EUR w jedną stronę, wliczając podatki i opłaty. Ceny lokalnego przewoźnika AirAland na tej samej trasie wynoszą 98-195 EUR, również w jedną stronę.
Flybe oferować będzie 4 loty dziennie i 22 loty tygodniowo na tej trasie, która stanowi część nowej siatki połączeń przewoźnika w Finlandii i krajach sąsiednich. Aby zwrócić większą uwagę na nową linię i podkreślić zaangażowanie w przyszłe operacje lotnicze na Alandy, Flybe zamierza jednemu ze swoich samolotów nadać nazwę związaną z tym regionem. Nazwę wybiorą mieszkańcy Alandów w drodze konkursu ogłoszonego przez firmę.
Spółka Flybe powstała z przekształcenia z fińskiego Commuter (Finncomm). Dysponuje samolotami ATR o 72 miejscach. Flybe operuje aktualnie na 25 trasach, w tym na 10 nowych, wykonując łącznie 500 lotów tygodniowo. Oprócz połączeń z Helsinek do Mariehamn, Kokkola-Pietarsaari, Kemi-Tornio i Skellefte? w Szwecji, przewoźnik wykonuje loty ze stolicy Finlandii do Jyväskylä (do 3 razy dziennie), Tartu w Estonii (6 razy w tygodniu), Trondheim w Norwegii (4 razy w tygodniu), Ume? w Szwecji (4 razy w tygodniu), a także do Tallina z Tampere (do 2 razy dziennie), z Turku (do 2 razy dziennie), z Vaasa (6 razy w tygodniu) i z Oulu (6 razy w tygodniu). Warto dodać, że Flybe od wiosny tego roku operuje również na trasie Helsinki-Gdańsk. Po uruchomieniu nowych połączeń, podróżowanie z Polski do wielu miast Skandynawii będzie wygodniejsze.
Po wejściu Flybe na rynek alandzki, lokalna linia lotnicza AirAland znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Sześć lat temu AirAland rozpoczął loty na trasie Mariehamn-Helsinki, a pięć lat temu na sztokholmskie lotnisko Arlanda. Loty do Sztokholmu dotowane są z funduszy Unii Europejskiej jako ważne strategicznie dla gospodarki regionu. Z kolei na linii helsińskiej przewoźnik wspierany jest dotacjami z budżetu rządu alandzkiego, co wywołuje niezadowolenie podatników, tym bardziej, że firma przynosi straty. Spółka funkcjonuje jednak głównie dzięki prywatnym firmom, które co raz zmuszane są do zasilania jej nowymi środkami. Mimo tych dotacji i wysokich cen biletów (choć może właśnie dlatego), AirAland stoi obecnie na krawędzi bankructwa. Lokalna prasa wielokrotnie poddawała w wątpliwość celowość istnienia "małej lokalnej spółki lotniczej dla 28 000 mieszkańców". Odwoływano się do dawnych dobrych czasów, kiedy komunikację lotniczą na Alandy obsługiwał Finnair. Po powstaniu AirAland i kilkumiesięcznej wojnie cenowej, Finnair ostatecznie wycofał się z linii alandzkiej. AirAland stał się monopolistą i zaczął dyktować warunki.
Obecnie wszystko wskazuje na to, że sytuacja się powtórzy. Nie wiadomo tylko, kto wygra. Pozostający w złej kondycji finansowej AirAland wystawiony został na silną konkurencję Flybe, który współpracuje z Finnairem, fińskim przewoźnikiem narodowym. Alandzka linia desperacko obniżyła ceny do poziomu poniżej cen nowego konkurenta, co wydaje się być prostą drogą do jej upadłości. AirAland jest źle zarządzany. Nie posiadając własnej floty ani załogi generuje wysokie koszty własne. Pasażerowie skarżą się na wysokie ceny i niski standard podróży, małe, ciasne i głośne samoloty SAAB 340. Dużą wadą jest brak możliwości łączenia rezerwacji biletów na dalsze połączenia z Helsinek i Sztokholmu oraz konieczność odbioru bagażu i ponownej jego odprawy na lotniskach tranzytowych.
Jedynym ratunkiem dla alandzkiego przewoźnika byłoby utrzymanie się na linii Mariehamn-Sztokholm. Niestety, czteroletni kontrakt wygasa z końcem lutego przyszłego roku. Jeśli AirAland nie wygra nowego przetargu, to Flybe najprawdopodobniej przejmie również i ten kierunek. Spółka mogłaby zainteresować się również linią do Turku, obecnie obsługiwaną przez drogiego TurkuAir. 25-minutowy lot Turku-Mariehamn kosztuje 224 EUR. Tak więc wszystko zależy teraz od operatywności członków zarządu alandzkiej spółki AirAland.
Pozytywne w zaistniałej sytuacji jest to, że dla mieszkańców Alandów, skazanych dotąd na powolne promy, pojawiła się możliwość tanich lotów do stolicy Finlandii. Czas pokaże, na jak długo i kto z tej walki wyjdzie zwycięsko.
Rezerwacje biletów na loty Flybe możliwe są na stronie www.flybe.com
Tekst: Henryk Gwardak, Wyspy Alandzkie, www.gwardak.com
Na zdjęciu: pierwszy samolot linii Flybe na lotnisku w Mariehamn (fot. Henryk Gwardak)
|